piątek, 27 grudnia 2013

patriotyzm w nieklasycznej formie

Dla wielu anachroniczny produkt przodków, uaktywniający się może raz w roku. Niezrozumiały i porzucony biernie na pastwę globalizacji. Patriotyzm - bo o nim mowa - tak jak wiele aspektów naszego życia potrzebuje nowej formy, aby przystosować się do zmieniającej się rzeczywistości.

Stosunek Polaków do osiągnięć sportowych jest prosty i powszechnie znany. Jak idzie to nasi najlepsi, a jak nic nie idzie to cały naród zamienia się w znawców poszczególnych dyscyplin i nie pozostawiając suchej nitki rozlicza naszych reprezentantów. Głód sukcesów jest naturalnym odruchem zakompleksionego narodu potrzebującego zwycięstw jak narkoman działki. Promocja polskich miast i zabytków idzie w dobrym kierunku choć nieco mozolnie. Kultura Polska znajduje uznanie w coraz bardziej egzotycznych miejscach globu. Jednak sport jest gibkim nośnikiem emocji i wartości. Myślę, że to właśnie on (wspieranie, kibicowanie) staje się tym miejscem gdzie można uskuteczniać postawy miłości do ojczyzny.

Sport daje teoretycznie możliwość rywalizacji każdego z każdym na równi. Skoro inne narody są w wielu kwestiach bezapelacyjnie niedoścignione, to właśnie w sporcie możemy zdobyć ten upragniony laur zwycięstwa. Tak więc bądźmy dumni z poczynań Polaków na arenach sportowych i nie tylko wtedy gdy są oni najlepsi.

Zapraszam wszystkich przede telewizory podczas zawodów Turnieju Czterech Skoczni w skokach narciarskich. To może być historyczny turniej!

Nicnaniby.

środa, 25 grudnia 2013

magia chwili


Święta Bożego Narodzenia, urodziny, ślub, chrzest lub inne istotne wydarzenia w naszym życiu. Ich punkt kulminacyjny często spędza nam sen z powiek. Chodzi mi o wydarzenia, którym towarzyszy niecodzienna otoczka. Tak już mamy będąc istotami społecznymi, że celebrujemy je z innymi osobami. Ale czy ważna chwila mija zwyczajnie pomimo tak wielu przygotowań czy zostawia jakiekolwiek piętno ?

Święta Bożego Narodzenia dla większości z nas poprzedza pogoń za prezentami. Ślub - okres narzeczeństwa oraz organizacyjna harówka z wiązana z weselem. Staramy się dobrze przygotować, jedni planują i działają z dużym wyprzedzeniem, drudzy (wśród nich czasem ja) gonią na ostatnią chwilę. Mam wrażenia, że ta gonita lub to planowanie staję się celem samym w sobie. Gdzieś to napięcie przysłania nam sens tego do czego się przygotowujemy. Przychodzi wyczekiwany moment i mija on banalnie, prozaicznie z szybkością niespodziewanie większą niż każda inna chwila. Zostaje niedosyt zagłuszany spojrzeniem w przód, szukaniem kolejnego eventu.

Dlatego podczas trwających już świąt wysilmy się na refleksje nad znaczeniem tego wydarzenia i nie pozwólmy by był on zwykłym wolnym od pracy czasem.

Nicnaniby.


środa, 13 listopada 2013

odpowiedź na pytania recenzjatorki

Niedawno otrzymałem pytania od blogerki i teraz pragnę się do nich ustosunkować.

Pytanie brzmią :

1. Jaki jest wymarzony prezent jaki chciał(a)byś dostać?
2. Co lubisz robić w jesienne wieczory?
3. Gdzie wybrał(a)byś się na idealną randkę?
4. Jaki jest Twój ulubiony/a bohater/ka książkowy/a?
5. Na co wydał(a)byś kwotę miliona złotych, wygraną na loterii?
6. Jaki swój dotychczasowy zakup oceniasz jako najlepszy?
7. Jakiej piosenki ostatnio słuchałaś/eś?
8. Jaki dzień swojego życia uważasz za najpiękniejszy i dlaczego?
9. Jaki jest Twój ulubiony zapach?
10. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
11. Z czym kojarzą Ci się święta Bożego Narodzenia?

Moje odpowiedzi:

1. Myślę że mógłby to byś krawat lub jakaś książka, która by mnie zaciekawiła.
2. Słuchać jesiennych rapowych płyt, czytać książki i zapominać o całym świecie złączony w objęciach z moją dziewczyną.
3. Do Paryża.
4. Patryk Wojewoda
5. Na podróż z narzeczoną i jakby coś zostało to na zrobienie i wydanie płyty.
6. Bezapelacyjnie zakup słuchawek.
7. Te-Tris/Pogz - Dzieci Czasu.
8. Dzień pierwszej ranki z moją obecną dziewczyną, ponieważ zmieniło to radykalnie moje życie.
9. Mojej kobiety.
10. Zapiekanka S.
11. Z ciepłem rodzinnym, wspaniałymi potrawami, z pasterką a także z upominkami.


Autorzy/ki blogów, które/ych nominuję:
Sandra K.
Anna Piechocka
KamCiak
detectivebeauty

Pytania ode mnie:
1. Jakiej rzeczy w swoim życiu najbardziej żałujesz?
2. Czy umiesz przegrywać?
3. Jaki jest Twój ulubiony wykonawca?
4. Na co przeznaczasz najwięcej swojego wolnego czasu?
5. Jak sobie radzisz z chwilami zwątpienia?
6. Czym jest dla Ciebie miłość?
7. Jak rozumiesz pojęcie wolności w dzisiejszych czasach?
8. Czy widzisz sens w konsumpcjonizmie?
9. Co sprawia Ci największą radość?
10. Czy lubisz czytać mojego bloga?

wtorek, 5 listopada 2013

socjologia jako rozrywka intelektualna


Istnieje pewien zauważalny przeze mnie trend a mianowicie, że prawie każdy młody człowiek chce studiować. Co powoduje nastolatkiem oraz co skłania go do wyboru kierunku ? Istotny jest fakt, że jest taka moda, takie przeświadczenie, że skoro pracy nie ma to trzeba chociaż studiować coś. Ale czy to COŚ związane jest z jakąś pasją czy może tylko ze żmudnym postanowieniem.

Zaczynając swoje studia na kierunku socjologia spotkałem się z hasłem, że socjologia to rozrywka intelektualna. To ci rozrywka zmagać się z pytaniami co to jest socjologia albo ze pustym śmiechem ignorantów, którzy twierdzą że to kierunek bez perspektyw. Ciągłe maskowanie się i unikanie pytań o studia stało się dość męczącym zwyczajem. Postanowiłem zmierzyć się z ignorantami i raz na zawsze zamknąć szczerzące się w uśmiechu twarze. 

Istnieją 3 podstawowe role zawodowe socjologa:
  • ekspert
  • krytyk zaangażowany w życie społeczne
  • badacz
Właśnie ta ostatnia rola będzie przedmiotem moich rozważań. Rola biologów, fizyków i innych przedstawicieli nauk przyrodniczych jest niekwestionowana. Lecz mało kto zwraca uwagę na fakt, że przyroda i świat zewnętrzny rządzi się takimi samymi prawami teraz jak i przed wiekami. Natomiast społeczeństwo (główny podmiot badań socjologi) nieustannie się zmienia. Przekonuje się, że badanie ludzi na tle różnych grup czy społeczeństw może być rozrywką intelektualną. Począwszy od tworzenia całej struktury narzędzi do badań po realizowanie ich jak i wyciąganie wniosków. Pisanie pracy dyplomowej daje mi taką możliwość. Zapatruje się na to bardzo optymistycznie i choć perspektywa pracy rzeczywiście jest nikła to chwytam dzień (carpe diem) i staram się poznać i zaznać roli badacza społecznego.